czwartek, 26 czerwca 2014

Zakupy, tradycyjnie z zooplusa.

Paczka dość skromna, nie ma w niej dużo ciekawych rzeczy. Za niedługo szykuje się coś większego,  bo będę musiała również kupić rzeczy dla Milki (tu trochę o niej). Teraz mało tych rzeczy, a szkoda, ostatnio tylko karma i żwirek (nie licząc drobnych rzeczy). No trudno, zawsze to coś.




Sonia nawet ją powąchała, przeważnie nie zwraca na nią uwagi. Potem i tak poszła spać.
To po kolei:

piątek, 20 czerwca 2014

O wszystkim i o niczym. Spacer po ogrodzie.

Dość dawno nie pisałam, pora napisać co tam u nas. Wiele się nie dzieje, ale zawsze znjadzie się coś do napisania:)

Jakoś w następnym tygodniu będzie paczka, dość zwyczajna, ale i tak warta wyczekiwania (jak każda).
Niedługo też będę musiała zrobić trochę większe zamówienie, trzeba zrobić zapas jedzenia na czas, gdy ja będę na wyjeździe, no i kupić coś dla Milki. Nie mam pojęcia co jej kupię, ale coś na pewno się znajdzie. Na pewno przysmaczki i być może jakąś zabawkę.
Jadę gdzieś w sierpniu, będziemy musiały powtórzyć to, co udało nam się zrobić podczas ferii. Jak dobrze pójdzie, nauczę ją czegoś nowego. O to co tam będę robić z Milką się nie martwię, zaplanuję sobie, by wykorzystać ten czas (wujek chciał znaleźć trenera, bo nie radzi sobie z jej zachowaniem, ja na to niewiele poradzę, to byłoby dobre rozwiązanie), bardziej boję się o Sonię, która zostaje w domu, wraz z babcią. 





środa, 4 czerwca 2014

Kolejne tygodnie odchudzania- nadal małe efekty.

Odchudzanie Soni nie jest takie proste, ale nikt mi wcześniej nie powiedział, że będzie łatwo. Waga od samego początku coś się ruszyła, ale nieznacznie.



Istotniejsza tu, jest mocna czarna linia, jasna to ważenie w drugi sposób (ważę się z kotem, potem samą siebie i odejmuję). Jedna krateczka, to jeden tydzień, ważę ją co sobotę.
Trochę zeszło, już nie ma 5,5kg... ale to prawie nic, zaledwie 30dag przez 2-3 miesiące. Już nie mówię o tym, że waga którą mam, wcale nie musi dokładnie wskazywać. Kto wie, czy prawdziwa waga jest mniejsza, czy może większa.
Dokładną wagę, poznam dopiero u weterynarza (czyli nawet już niedługo). Chcę odwlekać tą wizytę, bo muszę mu pokazać, że nie musi jeść specjalnych karm, by schudła.