niedziela, 20 marca 2016

Budka wiklinowa i Nobby Avior - porównanie transporterów

Każdy właściciel kota powinien być zaopatrzony w dobry transporter - według mnie jest to najbezpieczniejszy środek transportu. Nawet jeśli jeździ się z kotem tylko do weterynarza warto mieć coś porządnego, może przecież służyć na lata, a wygoda przy tych jednorazowych wypadach też jest ważna. 

Po wielu latach użytkowania budki wiklinowej postanowiłam kupić coś nowego i lepszego - ostatecznie padło na transporter Nobby Avior. Teraz mogę już porównać oba produkty. 


Wytrzymałość, bezpieczeństwo 
→ Budka po tylu latach (bo zaznaczam, ma ona już prawie 10 lat) nadal jest w całkiem dobrym stanie, wiklina to wytrzymały materiał - zastrzeżenia mogę mieć jedynie do rączki, która zaczęła się rozwalać. Kratka też nie jest najgorsza, co prawda telepie się i wywołuje wrażenie, że odpadnie, ale nic takiego nie powinno się stać. Ta nasza łatwo się otwiera i trzeba uważać. Transporter nie rozpadnie się w najmniej spodziewanym momencie. 

→ Plastik w Nobby Avior jest elastyczny i dość cienki, ale wytrzymały (przynajmniej jak na teraz). Gdy zamknie się wszystkie zatrzaski, kot nie ma szansy na samodzielne otworzenie pokrywy. Jedyne czego się obawiam to to, że któraś część nie wytrzyma i cała góra po prostu odleci, bo trzyma się właśnie za nią. Jest to na szczęście raczej mało możliwe, ale jakieś obawy zawsze będę mieć.